Na konferencji prasowej, 10 października przed budynkiem pogotowia w Pruszczu Gdańskim Karol Rabenda, kandydat na Posła na Sejm z miejsca 7 z listy Prawa i Sprawiedliwości mówił:

–  Od jakiegoś czasu obserwuje sytuacje związaną z tutejszą placówką pogotowia w związku z tym, że wiele osób informuje mnie o braku możliwości skorzystania z fachowej, specjalistycznej opieki tutaj na miejscu, bez konieczności udawania się na bardzo zatłoczony SOR w Gdańsku. Sprawa ta jest mi również bliska z tego powodu, że moja rodzina, która pochodzi z powiatu gdańskiego również spotkała się w tym miejscu z sytuacja, że bez udzielenia pomocy musieli w nocy udawać się do Szpitala Wojewódzkiego. Dlatego poprosiłem o analizę sytuacji zespół w skład, którego wchodzi m.in. ratownik medyczny pan Łukasz Michalewski. Chciałbym z tego miejsca powiedzieć wszystkim mieszkańcom powiatu oraz władzom Starostwa, iż deklaruje swoją pomoc w uzyskaniu większych środków budżetowych na zatrudnienie specjalistów i zrobię co w mojej mocy, aby placówka, jeśli zechcą tego jej zarządcy – czyli Zarząd Powiatu, zaczęła funkcjonować prawidłowo, a mieszkańcom została udzielona fachowa, specjalistyczna opieka na miejscu – w Pruszczu Gdańskim.

Ratownik medyczny pan Łukasz M. Michalewski dodał:

-Widoczny obok nas budynek to Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Pruszczu Gdańskim, w skład którego wchodzą 4 wyjazdowe Zespoły Ratownictwa Medycznego, Poradnia Chirurgiczna otwarta w tygodniu od 10 do 20 (w niedzielę zamknięta) oraz Nocna i Świąteczna Opieka Zdrowotna czynna od 18 do 7 rano, również w niedziele i święta, w której to udzielane są porady i podstawowe badania lekarskie np. w przypadku nagłego zachorowania, gorączki. Lekarz zbada pacjenta i wyda stosowne recepty. Jednakże już w przypadku np. złamania lekarz nie może nic zrobić z powodu nieczynnego w nocy aparatu RTG. Taki pacjent odsyłany jest do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, najczęściej do Gdańska. SORy borykają się z problemem przeciążenia, które wynika w dużej mierze z tego, iż przyjmowani są pacjenci, którzy mogli by zostać zaopatrzeni gdzie indziej. Raport Najwyższej Izby Kontroli ws. funkcjonowania SOR wskazuje, że nawet 70-80% pacjentów zgłaszających się do SOR nie kwalifikuje się do profilu przyjęć oddziałów ratunkowych. Duża liczba pacjentów powoduje wielogodzinne oczekiwanie na pomoc. W Pogotowiu Ratunkowym w Pruszczu Gdańskim brakuje personelu. Nawet poradnia chirurgiczna nie funkcjonuje odpowiednio: na 10 godzin otwarcia poradni, lekarz jest tylko przez godzinę, czasem dwie. Przez resztę czasu jest tylko pielęgniarka, która nie może bez obecności lekarza wykonać wielu czynności. W nocy nie używany stoi aparat RTG. Mamy do czynienia z sytuacją, iż powstał nowoczesny budynek za kilka milionów złotych, który stoi w połowie pusty ze sprzętem za kolejne setki tysięcy złotych, który jest nie używany gdyż brakuje personelu. Mamy w Trójmieście przykłady dobrze działających przychodni nocnych. Należało by rozszerzyć kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz zwiększyć udział powiatu gdańskiego w finansowanie Pogotowia Ratunkowego w Pruszczu Gdańskim tak aby stworzyć podmiot, w którym można będzie wykorzystać dostępne zasoby. Pozwoli to na zaopatrywanie np. złamań w Pruszczu bez potrzeby udania się do Gdańska. Znacząco zwiększy to bezpieczeństwo medyczne mieszkańców, dostęp do świadczeń medycznych a dodatkowo odciąży SORy w Gdańsku, które będą mogły skupić się na pacjentach będących w stanie bezpośredniego zagrożenia zdrowotnego.

Temat braku nocnej i świątecznej opieki medycznej zdaje się być dla Pruszcz Gdańskiego i okolic głównym tematem nurtującym naszych mieszkańców. Być może deklaracja wsparcia od kandydatów współpracujących z instytucjami rządowymi zaowocuje w przyszłości poprawa świadczeń medycznych w tej placówce.