Rozmowa z Tomaszem Potejko, twórcą filmu „Prustis – Istoria kai Niwidan”

Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja kojarzyła się głównie z krótkimi formami, eksperymentami wizualnymi i internetowymi ciekawostkami. Dziś trafia do kina w pełnym metrażu. „Prustis – Istoria kai Niwidan” to pierwszy w Polsce film fabularny zrealizowany z wykorzystaniem AI, który nie jest technologicznym pokazem możliwości, lecz próbą opowiedzenia historii konkretnego miejsca i regionu.

Od nocnego, minutowego filmu opublikowanego w sieci, przez setki godzin pracy z archiwami i promptami, po pełnometrażową produkcję kinową – o tej drodze, o odpowiedzialności za historię i o nowym języku opowiadania rozmawiamy z jego twórcą.

Na początek – prosimy, przedstaw się naszym czytelnikom. Kim jesteś i jaką rolę pełniłeś przy realizacji filmu?

Nazywam się Tomasz Potejko. Jestem twórcą filmu „Prustis – Istoria kai Niwidan” – odpowiadałem za scenariusz, reżyserię oraz montaż. To projekt autorski, który prowadziłem od pierwszego pomysłu aż do finalnej wersji kinowej.

Od czego wszystko się zaczęło? Jaki był impuls do powstania filmu?

W Pruszczu Gdańskim mieszkam od około 15 lat. Przez długi czas traktowałem to miasto po prostu jako miejsce zamieszkania. Nie byłem z nim szczególnie związany – jak wielu mieszkańców potrafiłem ponarzekać, choć obiektywnie zawsze dobrze mi się tu mieszkało.

Pewnego dnia stworzyłem krótki film AI, trwający około jednej–półtorej minuty. Kończyłem go około trzeciej nad ranem, byłem bardzo zmęczony, wiedziałem, że można by jeszcze coś poprawić, ale mimo to opublikowałem go w sieci. Gdy się obudziłem, okazało się, że film osiągnął ponad 100 tysięcy wyświetleń. To był dla mnie bardzo silny impuls.

Następnie odbyła się rozmowa z burmistrzem o możliwym wsparciu ze strony miejskich instytucji. Dziś już wiemy, że to wsparcie zostało udzielone – i tak wszystko się zaczęło.

Jak wyglądał etap przygotowań historycznych i konsultacji merytorycznych?

Pierwszym krokiem po spotkaniu z Burmistrzem były konsultacje z Bartoszem Gondkiem i Markiem Kozłowem. Marek Kozłow zaproponował mi literaturę, na której mogłem się opierać, a następnie stopniowo konsultowałem z nim kolejne elementy scenariusza.

Czasami trzeba było coś poprawić – ja podchodziłem do projektu bardzo filmowo. Od początku zakładałem, że to będzie filmowa opowieść, a nie podręcznik do historii. Fakty się zgadzają, ale forma jest narracyjna i obrazowa.

W trakcie pracy do projektu dołączali kolejni specjaliści i pasjonaci historii, m.in. Tomasz Błyskosz, Jakub Chrząszcz z Osady pod Turem oraz Dariusz Dolatowski. Początkowo film miał opowiadać wyłącznie o Pruszczu Gdańskim, jednak bardzo szybko okazało się, że cały region jest ze sobą silnie powiązany historycznie. Już przy wątkach krzyżackich jest to wyraźnie widoczne.

Dlaczego zdecydowałeś się na wykorzystanie sztucznej inteligencji?

Powód był bardzo prosty: koszty.
Film o takim rozmachu – z dużą liczbą statystów, kostiumami z różnych epok, scenami bitew i rozbudowaną scenografią – wymagałby ogromnych nakładów finansowych.

Sztuczna inteligencja pozwoliła znacząco ograniczyć budżet, a jednocześnie zachować skalę i wizję projektu. Bez AI ten film nie mógłby powstać w takiej formie.

Jak radziłeś sobie z ograniczeniami źródeł historycznych?

Wiedza o najdawniejszych dziejach jest siłą rzeczy ograniczona. Poza odkryciami archeologicznymi pierwsze zapiski pisane pochodzą z 1308 roku i dotyczą przeprawy przez Radunię.

Dlatego podkreślam: to jest film, a nie podręcznik do historii. W moim odczuciu film powinien być przede wszystkim ciekawy i angażujący, a jednocześnie osadzony w realiach epoki.

Muzyka odgrywa w filmie istotną rolę. Jak powstawała warstwa dźwiękowa?

Muzyka w dużej mierze jest generowana, a prompty były tworzone tak, aby odpowiadały konkretnym scenom – inne brzmienia pojawiają się przy bitwach, inne przy spokojniejszych fragmentach narracji. Pomagało mi w tym wykształcenie muzyczne.

W filmie wykorzystałem również muzykę grupy Lud Hauza Music Producers Band. Ich utwór „Gmerk Szachulcowy” idealnie wpisał się w klimat tej opowieści.

Ile trwała realizacja filmu i co było największym wyzwaniem produkcyjnym?

„Prustis” powstawał przez około 6 miesięcy. Początki były trudne, ponieważ narracja – zwłaszcza od momentu wynalezienia fotografii – bazuje na materiałach archiwalnych.

Czasami są to zdjęcia bezpośrednio animowane, innym razem pocztówki stają się jedynie inspiracją, przy zachowaniu bryły budynku. Tak było m.in. przy odtwarzaniu budowy kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego.

Największym wyzwaniem było pozyskanie fotografii. Tu ogromną pomoc okazały liczne instytucje i osoby prywatne – od mieszkańców, przez szkoły i biblioteki, po policję, OSP oraz 49. Bazę w Pruszczu Gdańskim.


Na koniec – czy komuś chciałbyś szczególnie podziękować?

Przede wszystkim chciałbym podziękować i jednocześnie przeprosić moją rodzinę. Film pochłonął mnie bez reszty – to ponad 6000 stron A4 promptów, opisów i poprawek, często tworzonych do późnych godzin nocnych, kosztem życia domowego.

Dziękuję Burmistrzowi – to on jako pierwszy mi zaufał.
Dziękuję wszystkim, którzy wsparli projekt merytorycznie: Bartoszowi Gondkowi, Markowi Kozłowowi, Tomaszowi Błyskoszowi, Jakubowi Chrząszczowi oraz Dariuszowi Dolatowskiemu.

Ogromne podziękowania należą się także wszystkim, którzy udostępnili swoje fotografie i zbiory: szkołom, bibliotekom, policji, OSP, 49. Bazie, Domowi Wiedemanna, Romanowi Ciesielskiemu, Piotrowi Wójcikowi, a także śp. J. Ossoryi-Cierpickiemu, którego zbiory znajdują się dziś w posiadaniu Romana Ciesielskiego.

Osobne i bardzo ważne podziękowania kieruję do mecenasów i sponsorów – firm i osób, które nie tylko prowadzą działalność gospodarczą w naszym mieście i regionie, ale realnie wspierają inicjatywy społeczne i kulturalne. Dzięki nim ten film mógł powstać i trafić do widzów.

Projekt wsparli:

  • Domowe Bistro

  • Bricomarche Pruszcz Gdański

  • Freedom Nieruchomości – Oddział Pruszcz Gdański

  • Stacje Kontroli Pojazdów Mański

  • CS Centrum Stomatologiczne

  • Sun Home – Fotowoltaika

  • Ubezpieczalnia Autoteka

  • STAL Nowicki – skup złomu

  • Gabinet Weterynaryjny Reksio

  • Bistro Stodoła

  • BIS Maszyny Budowlane – sprzedaż, serwis, wypożyczalnia

  • Usługi Pogrzebowe „Światłość Wiekuista” I. Jakubiec

  • Niepubliczna Szkoła Podstawowa Akademia Montessori w Pruszczu Gdańskim

  • Zakład Pogrzebowy WRZOS – Pruszcz Gdański

  • Transport PL – Adam Walkowski

  • Ekotarasy

  • Domy w cenie mieszkań

  • Osada Pod Turem

  • PraustMoto

  • PHU ART-SPAW

  • Akademia Dobrej Edukacji – Pruszcz Gdański

Tomasz, dziękujemy Ci za rozmowę, otwartość i podzielenie się kulisami powstawania filmu „Prustis – Istoria kai Niwidan”. Dziękujemy za zaufanie i czas poświęcony na tę opowieść.

Życzymy powodzenia podczas przyszłych pokazów oraz dalszych, odważnych realizacji filmowych.

Jednocześnie zapraszamy mieszkanki i mieszkańców Pruszcza Gdańskiego oraz całego regionu do kina – to historia dla nas i o nas, opowiedziana w nowej, nieoczywistej formie filmowej.
Do zobaczenia na seansach.

Redakcja Pruszczanie.pl