Gdańsk, 7 lutego 2025 r. – Przed Europejskim Centrum Solidarności (ECS) odbyła się wczoraj manifestacja przeciwko polityce klimatycznej Unii Europejskiej, znanej jako „Zielony Ład”. Protest został zorganizowany przez NSZZ „Solidarność” Region Gdański, a wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele różnych grup zawodowych, w tym rolnicy ze Związku Żuławskiego, którzy przyjechali do Gdańska, aby wyrazić swoje niezadowolenie z unijnych regulacji. Dodatkowym powodem mobilizacji był przyjazd do Gdańska przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz premiera Donalda Tuska, których politykę protestujący uważają za szkodliwą dla polskiego rolnictwa i przemysłu.
Kto protestował i dlaczego?
Główne hasła manifestacji koncentrowały się wokół sprzeciwu wobec polityki „Zielonego Ładu”, która – według protestujących – prowadzi do upadku produkcji przemysłowej i rolniczej, a także do pogorszenia warunków życia rodzin pracujących. Związek Żuławski podkreślał szczególnie wpływ unijnych regulacji na polskie rolnictwo, wskazując na zagrożenie dla suwerenności żywnościowej kraju.
„Nie pozwolimy, by fałszywe dogmaty pseudoekologów i interesy wielkich koncernów zniszczyły polskie gospodarstwa” – mówili rolnicy, wskazując na ryzyko likwidacji najlepszych uprawnych ziem w Polsce.
W manifestacji udział wzięli także przedstawiciele innych branż – przemysłu, transportu oraz drobni przedsiębiorcy, którzy obawiają się konsekwencji polityki klimatycznej dla swoich sektorów.
Organizacja protestu
Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 11:00 przed wejściem do ECS i trwała do 15:00. Organizatorzy – NSZZ „Solidarność” Region Gdański – wezwali wszystkie organizacje patriotyczne i obywateli świadomych zagrożeń do wzięcia udziału w proteście. W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele samorządów i środowisk konserwatywnych, podkreślający, że aktywna postawa społeczeństwa jest kluczowa w walce o przyszłość polskiej gospodarki.
Przesłanie manifestacji
Protestujący podkreślali, że ich celem nie jest sprzeciw wobec działań proekologicznych, ale przeciwko regulacjom, które w ich ocenie faworyzują wielkie koncerny kosztem polskich gospodarstw i przedsiębiorstw.
„Chcemy rozwiązań dostosowanych do realiów polskiej gospodarki, a nie narzuconych przez brukselskich biurokratów” – podkreślali uczestnicy protestu.
Związek Żuławski, który angażuje się w obronę interesów rolników z regionu, zapowiedział kontynuację działań i dalsze protesty, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie.
Co dalej?
Organizatorzy manifestacji zapowiedzieli, że nie poprzestaną na jednym proteście i będą domagać się spotkań z przedstawicielami rządu oraz Komisji Europejskiej. Ich zdaniem, dalsze zaostrzanie polityki klimatycznej może doprowadzić do drastycznych zmian w krajobrazie polskiego rolnictwa i przemysłu.
Tymczasem władze Unii Europejskiej oraz przedstawiciele polskiego rządu jeszcze nie odnieśli się do wczorajszych wydarzeń.
Czy głos protestujących zostanie wysłuchany? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – wczorajsza manifestacja pokazała, że coraz więcej grup społecznych obawia się skutków „Zielonego Ładu” i jest gotowych walczyć o swoje interesy.
Redakcja




